Skip to content Skip to footer
Strefa 0% – NoLo w natarciu (degustacja komentowana w trakcie EnoExpo)
6 listopada 2025 | ENOEXPO Kraków | godz. 13:30 | KUP BILET Napoje bezalkoholowe już dawno przestały być tylko alternatywą dla kierowców. To pełnoprawny trend, który zdobywa najlepsze restauracje, bary i karty win na całym świecie. Podczas panelu Strefa 0% odkryjesz, jak wygląda rynek NoLo (No & Low Alcohol) dziś i jakie ma perspektywy rozwoju – zarówno…
Rioja po baskijsku – historia i nowoczesność w kieliszku (degustacja w trakcie EnoExpo)
5 listopada 2025 | ENOEXPO Kraków | godz. 13:00-14:30 | KUP BILET Przenieś się do serca Hiszpanii i odkryj Rioję na nowo! Podczas 90-minutowego master class Fine Wine & Trybuszona poznasz fascynującą historię tego regionu, sięgającą XVI wieku, oraz zobaczysz, jak młode pokolenia winiarzy tworzą jego współczesne oblicze. Na przykładzie win rodzinnej winnicy Valdelana (od 1583 roku) spróbujesz zarówno klasycznych…
Wino jako opowieść, metafora i forma obecności [wywiad z Markiem Bieńczykiem]
Z Markiem Bieńczykiem rozmawiamy o tym, jak z kronikarza enologicznej codzienności stał się kimś w rodzaju poety winnego świata; o ludziach, których dzięki winu spotkał, i o tych rzadkich chwilach, gdy człowiek chce żyć, ale potrafi też pogodzić się z przemijaniem. Pana Wszystkie kroniki wina plasują się gdzieś między felietonem a esejem. Znajdziemy w…
Zapiski z Burgundii
Niełatwo realizować winiarskie podróże samotnie, bo wino w towarzystwie zyskuje na smaku. Niełatwo szukać winnic bez samochodu z nawigacją i pojemnym bagażnikiem. Niełatwo też na winiarskim wyjeździe oszczędzać i mówić „nie”, gdy oprócz win wołają do ciebie też sery, desery i ślimaki. A jednak tak właśnie postanowiłam zwiedzić mekkę wszystkich winiarskich zajawkowiczów. Sama, pociągami lub na własnych nogach. Z plecakiem i nastawieniem…
Podróżuj bardziej
Od początków „Trybuszona” stosujemy tę figurę retoryczną, sygnując nią teksty mające zabrać czytelników w mniej lub bardziej winiarskie peregrynacje. Być może niektórym umknęła przewrotność tego oksymoronu – celowej deformacji normy, zwanej ponoć w języku reklamy sloganem eliptycznym lub „dziurawym”. I jak marketerzy liczą na to, że zaangażowany klient dopowie sobie brakujący element frazy, tak my…
Panel: Portugalia – niezobowiązujący przegląd wytrawnej bieli
P ortugalskie wina pojawiają się na naszych panelach często. Gwoli przypomnienia, próbowaliśmy m.in. win z Tejo czy Douro, ocenialiśmy też jednoodmianowe z lokalnych szczepów castelão i fernão pires. Tym razem, zapowiadając z pewnym wyprzedzeniem doroczną degustację Wines of Portugal Grand Tasting 2025 (o szczegółach będziemy informować na bieżąco, obserwujcie naszą stronę!), przedstawiamy wybór portugalskiej bieli,…
Rześko, lekko, z pomysłem
Koktajle i moktajle na lato Lato nie lubi ciężkich smaków. W ciepłe dni szukamy świeżości, soczystości i bąbelków. Coraz częściej sięgamy po koktajle na bazie wina i ich bezalkoholowe odpowiedniki, które nie tylko gaszą pragnienie, ale też pozwalają eksperymentować ze smakiem. Gdy temperatury rosną, zmieniają się nasze alkoholowe wybory. Mocne trunki ustępują miejsca napojom o mniejszej zawartości alkoholu, a jeszcze…
Tylko nie nazywaj go Zorro, czyli wizyta u Dona
Można chyba stwierdzić, że ponaddwustuletnie przedsięwzięcia przez pokolenia związane z rodziną założycielską, to już tradycja DOC Douro. Nie inaczej jest w przypadku Sandemana, którego miałem przyjemność odwiedzić pod koniec zeszłego roku. Chyba wszyscy znamy te nieco bajkowe, podkoloryzowane historie o początkach karier miliarderów i świcie ich wielkich imperiów biznesowych. Często twierdzą, że wszystko zaczęło się od paru dolarów i sprzedaży…
„Dobre winka”
Tym niezbyt wyrafinowanym tytułem (będącym spontanicznie rzuconą i jakże celną uwagą jednego z naszych degustatorów) postanowiliśmy opatrzyć wyjątkowo udany panel poświęcony winom z Chianti – chyba najbardziej znanej włoskiej apelacji. Bardzo ucieszył nas, o czym trzeba wspomnieć, naprawdę duży odzew wśród krajowych importerów. Było więc co oceniać, było czym się delektować, było co komentować. Na redakcyjny stół…
Chianti na wiele sposobów
Dla wielu z nas „chianti” jest jak „mama”: to pierwsze słowo, które uczyliśmy się wypowiadać wkraczając nieśmiało w świat wina – poniektórym nawet od samego początku udawało się je wymówić prawidłowo. Lecz „chianti”, pozostając wciąż niewinnym maminym wytrychem do winiarskiej Italii, bywa także terminem zwodniczym, mętnym, pokrętnym, a nade wszystko wieloznacznym. Był taki starszy pan. Przychodził raz w tygodniu…
Zapisz się na newsletter TRYBUSZONA

Copyright © 2026. Wszystkie prawa zastrzeżone. Wydawnictwo Explanator