Tak właśnie sobie pomyślałem, kiedy opuszczałem Dom Charbielin w Górach Opawskich. Skazani na sukces. Właściwie tylko jakaś katastrofa naturalna (odpukać!) mogłaby ewentualnie spowodować, żeby ta winiarnia, z jej świeżo nasadzonymi 27 hektarami winorośli za kilka lat nie była wymieniana wśród pięciu najważniejszych polskich producentów wysokojakościowego wina.
fot. Dom Charbielin
Pierwsze pięć hektarów nasadzono pod Biskupią Kopą…
Polskie wino
Winnica Korol została założona w 2010 r., ale tak naprawdę to efekt aż 35 lat fascynacji winem jej właściciela, Mikołaja Korola. Jak to zwykle bywa w takich historiach, wszystko zaczęło się od odważnych wizji, enoturystycznych podróży i pierwszych win owocowych robionych w domu. W połowie lat 90. XX w. gospodarz posadził przy domu 20 winorośli, z…
Piwnice Antoniego to rodzinna, kameralna winnica na wschodnim krańcu województwa małopolskiego, we wsi Wola Lubecka, w gminie Ryglice. Miejsce, gdzie rodzą się wina ojca i syna. Ich twórcami są bowiem Antoni Marcinek (ojciec) i Damian Marcinek (syn).
H istoria winnicy sięga początku lat 80. ubiegłego wieku, kiedy to Antoni zasadził pierwsze krzewy schuylera,…
Większość miłośników wina w Polsce o polskich winnicach wie mało, a o ich ofercie enoturystycznej jeszcze mniej. Postanawiam to zmienić i jadę w odwiedziny do Winnicy Turnau!
Wyruszam z samego rana. Nawigacja wskazuje 207 km i ocenia, że dotrę na miejsce za 2 godziny i 50 minut. Trasa prowadzi mnie z Poznania drogą S3 w…
Łososiowy kolor, w nosie truskawki, poziomki, kwiaty – dobry reprezentant wspomnianej we wstępie „prowansalskiej filozofii”. Wytrawna czereśnia, nieco szypułkowo-kamienna stylistyka, z pikantnym wykończeniem. Wino rześkie i sprężyste.
Bladołososiowa barwa. W nosie jędrny, dojrzały owoc – malina, porzeczka, ciemny agrest. Udało się uciec od nut cukierkowych. W ustach wino żywe, świeże, z dobrze uchwyconym balansem, przy pewnej, dostrzegalnej obecności cukru resztkowego. Proste, ale fajnie zbudowane, kolejny przedstawiciel szkoły prowansalskiej – zaskakuje europejskością stylu. Całkiem długi finisz, z dobrym, autentycznym owocem.
Mętny, herbaciany róż. Rustykalny, „niskointerwencyjny” sznyt z odrobiną taniny, nadającej winu charakter. Są też drożdże – ale upieczone, już rodem z drożdżówki. Lekka nuta redukcyjno-kiszonkowa. Rabarbar, zbite jabłko, różowy grejpfrut. Usta podążają za nosem, do tego bardzo dobrze zintegrowany, nieodstający alkohol. Wino interesujące i intrygujące.
Łososiowo-pomarańczowa barwa. Ciekawe wino, w nosie – oprócz nut truskawkowo-rabarbarowych – mamy też trochę pieprzu i ziół. Uczciwe, solidne usta są dobrze zbalansowane, z przyjemnym, rozgrzewającym, ziołowym finiszem. Całość układa się w przyzwoite, satysfakcjonujące wino – choć dość wytrawne jak na przypisaną mu przez producenta kategorię „półwytrawną”.
Ciemny, czysty róż. W ustach landrynkowa hybrydowość (lub na odwrót) – czereśnia, trochę pudru. Jest też sporo ciała i subtelna tanina. Oprócz tego wiśnia, zielone gałązki i niezła kwasowość tudzież soczystość. Dobry, utrzymujący się w ustach finisz. Lekki, przyjemny styl różowych win na lato. Ilustracja wzorca polskich win różowych.
...tym więcej drzew. Może w przypadku winorośli tak „drzewo”, jak i „las” wydają się niedorzeczne, ale kto by tam szukał logiki w ludowych porzekadłach. Rzecz w tym, że im dłużej obcuje się z winną materią, tym więcej nie tylko szczepów, regionów czy bardziej lub mniej wybitnych win. Tym częściej także interesują nas mniej oczywiste zakątki…
