Skip to content Skip to footer

Felieton

Latarnik
Kiedy po klęsce powstania listopadowego (1830–1831) jego uczestnik Piotr Skawiński znalazł schronienie we Francji, nikt nie przypuszczał, że zarządzać będzie słynnymi bordoskimi winnicami, ratować winorośle przed zarazą i że zapisze się złotymi zgłoskami w historii francuskiego winiarstwa. N ad Sekwaną Piotr Skawiński zdobywa wykształcenie rolnicze, kończąc z wyróżnieniem szkołę École d’Agriculture w…
Historia jednego zdjęcia
N ie wszyscy wiedzą, że mamy w Chile niezwykle cenionego uniwersyteckiego wykładowcę o polskich korzeniach. Jest nim profesor Philippo Pszczółkowski, ampelograf, specjalista od winorośli na Wydziale Enologii Uniwersytetu Katolickiego w Santiago de Chile. Profesor Pszczółkowski ma polskie korzenie, ale urodził się w Chile, w 1949 roku. Historia jego rodziny jest…
Minerały na szaniec
Mineralność. Słowo, które rozpala emocje tłumu. Użyjesz go w towarzystwie i są dokładnie takie same szanse, że skończysz na szafocie, jak że wybiorą cię na prezydenta. W obecnych realiach szafot kusi bardziej. N iemniej „mineralność” wciąż równa się „kontrowersja”. Mit czy faktyczny element stylu? Odczucie, skojarzenie, wyraz zwykłego dyletanctwa? Moda? Czy…
Inteligentnie inaczej…
Postanowiłem raz jeszcze poczuć dreszcz ekscytacji, której doświadczałem lata temu podróżując z pilotem Pirxem i szalonym Terminusem. Ostatnio trudno nie otworzyć lodówki i nie przydybać AI/SI przycupniętej za słoikiem ze scukrzonym dżemem, stąd konfrontacja wrażeń z lektury opowiadań sprzed 60 lat i możliwości chatGPT była tylko kwestią czasu. – Pokaż,…
(Kontr)etykieta, czyli co robić, a czego nie zwiedzając winnicę
Spośród wielu przyjemności, jakich może doświadczyć miłośnik wina, największą jest spróbować go w winnicy, w miejscu, gdzie powstaje i w towarzystwie jego twórcy. Jak się do takiej wyprawy przygotować? Bo że trzeba – nie powinno dziwić, tak jak nie dziwi, że miłośnik górskich wycieczek przed wyjazdem analizuje mapy i szuka najbardziej…
Najrzadsze z dóbr
Wizyty w restauracji przestały być okazją do jedzenia. Restauratorzy zaczęli zapraszać na coś więcej: „przeżycie”, „doświadczenie” czy „szczególny moment”. Coś, w czym jedzenie, choć ważne, jest tylko częścią spektaklu – realizowanego nie tyle przez restauracje, co „koncepty” – z przemyślanym i dopiętym na ostatni guzik wystrojem, starannie dobraną muzyką i krótką kartą, będącą emanacją wrażliwości…
Piłka jest okrągła…
…a bramki są dwie – ileż to razy karmiliśmy się bon motem Kazimierza Górskiego, który próbował wlewać optymizm w nasze umęczone przez nadzieje i rozczarowania umysły. Nadzieje najczęściej zawiedzione, a rozczarowania skutkujące porzucanym w połowie rozgrywek „Skarbem Kibica”. Sytuacja na boisku jest jednoznaczna – dwie bramki i drużyny,…
Elektryczny camembert
T o dziwne, ale wśród bezliku pieśni biesiadnych nie ma żadnych o jedzeniu. Po kulinarno-muzyczne doznania trzeba się udać gdzie indziej. Eksplorując rejony szeroko pojętej rozrywki i pozaakademickiej elektronicznej awangardy, co nieco znalazłem. Zauważyłem również, że – nawet w tak małej próbce twórczości, którą – redefiniując to słowo – można by nazwać…
Im dalej w las…
...tym więcej drzew. Może w przypadku winorośli tak „drzewo”, jak i „las” wydają się niedorzeczne, ale kto by tam szukał logiki w ludowych porzekadłach. Rzecz w tym, że im dłużej obcuje się z winną materią, tym więcej nie tylko szczepów, regionów czy bardziej lub mniej wybitnych win. Tym częściej także interesują nas mniej oczywiste zakątki…
Zapisz się na newsletter TRYBUSZONA

Copyright © 2026. Wszystkie prawa zastrzeżone. Wydawnictwo Explanator