...lulki palą; tańce, hulanka, swawola... Może nie było aż tak jak u Mickiewicza, ale lato obfitowało w niezliczone winiarskie wydarzenia. Nastrój celebracji niczym nie różnił się od tych widywanych w bogatych w tradycje regionach Europy i świata. Łatwo zapomnieć, że mamy jeszcze kawał drogi na winiarskie salony - mimo że obcowanie z polskimi winiarzami jest…
Felieton
Czyli co robić, a czego nie w restauracji
No, w końcu dziesiąty! Matki Boskiej Pieniężnej, moje ulubione święto. Całe szczęście cykliczne, choć mogłoby być częściej. Pamiętaj, abyś dzień święty święcił – uszczuplam więc pliczek o kilka portretów Władysława II Jagiełły i zabieram rodzinkę na hedonistyczne łechtanie zmysłów w tej nowej, modnej knajpie na Starym Mieście.…
Do dziś wspominam swój soczysty, pełen szydery uśmiech, gdy w pewnej restauracji odnalazłem w karcie „kotlet schabowy po żydowsku”, który od klasycznego różnił się tym, że podawano go z plastrem ananasa z puszki (wykład o kuchni koszernej sobie daruję). Były to czasy, gdy do knajpy chodziło się nie tylko zjeść, ale i poczytać. Poczytać menu,…
Nie wiem, czy jaja kurze były kiedykolwiek zbiorowym bohaterem teleturnieju Familiada . Tym, którzy nie są jego psychofanami, przypomnę (za Wikipedią): „Gra polega na udzielaniu takich odpowiedzi, na które wskazało wcześniej najwięcej ankietowanych osób”. Czyli, innymi słowy, gdyby na pytanie: „Dookoła jakiej gwiazdy krąży Ziemia?” uprzednio przepytani odparli, że wokół Syriusza, ta właśnie odpowiedź byłaby…
Wespazjan, któremu przypisuje się tę łacińską maksymę, opodatkował handel moczem pochodzącym z miejskich szaletów, rozchwytywanym wręcz przez pożądające amoniaku garbarnie i pralnie. Podatek płacili nabywcy owego płynnego źródła dobrobytu ówczesnych rzemieślników. Tę dziwaczną daninę zniesiono w pierwszych wiekach ery nowożytnej, ale oprócz doraźnego podreperowania cesarskiego skarbca, przyniosła ona nieśmiertelność swemu twórcy. Nieśmiertelność nie tylko w…
Grudzień ze swoją niezwykłą atmosferą, kształtowaną przez miejskie iluminacje, reklamy pełne bajkowej atmosfery, szklanki grzanego wina wypijane na jarmarkach – kochamy.
Niedawno ukazały się badania pokazujące, że Boże Narodzenie to najbardziej wyczekiwany okres w roku. Jako że opublikowała je poważna firma, a wykonane zostały na zlecenie bogatej i potężnej korporacji, trudno je kwestionować.…
Obejrzałem nareszcie Psy 3. Film jak film, w sumie całkiem niezły w ramach konwencji „starzy i dobrzy spuszczają łomot młodym i złym”. Ale chciałem nie o tym, tylko o scenografii. Otóż, do spuszczenia łomotu nasi bohaterowie potrzebują kilku strzelających zabawek, udają się więc do willi Zbrojmistrza (w tej roli Konrad Rekowski), który jest Ustawiony i…
Nie da się ukryć, że jesienna aura - nawet jeśli jeszcze miażdżącej przewagi nie zdobyła - to jest na najlepszej drodze do zawładnięcia najbliższymi miesiącami oraz naszym samopoczuciem. Późne wschody słońca i wcześniejsze zachody, chłodniejsza temperatura i rosnąca wilgotność powoli przestawiają nas w tryb przetrwania. W kieliszku również zmiany. Powoli w odstawkę idę lekkie i…
P rzesiadając się z bloga na kwartalnik, trzeba zaakceptować nieuniknione – cykl wydawniczy. Publikując w sieci, autor może sobie pozwolić na komentowanie tego, co tu i teraz. Brałem z tego przez dekadę z kawałkiem więcej niż pełną chochlą. W naszej skrzącej się absurdem rzeczywistości pozwalało to na analityczne lenistwo. Wystarczyło w drodze do pracy albo…
Kiedy pisałem Oko ryby, książkę o życiu helskich rybaków, jeden z moich bohaterów, Henio Indyk opowiedział mi następującą historię. Jego rodzina wyemigrowała na Hel dla zarobku w latach 30. Przyjechali z okolic Jasła, gdzie byli prostymi rolnikami. Gdy babcia Henia po raz pierwszy usłyszała nautofon – urządzenie służące do dźwiękowej komunikacji na morzu w czasie…
