Kolor bladopiaskowo-cytrynowy. Nos, świeży, rześki, charakterystyczny dla sauvignon blanc, z nutą cytrusa i agrestu, uzupełniony subtelnym akcentem drożdżowym. W ustach dobra kwasowość i wytrawność dobrze korespondują z nosem. Nie brak lekkich akcentów mineralnych. We względnie długiej końcówce trochę odstaje alkohol. Wino bardzo przystępne, dobra interpretacja szczepu, z uwzględnieniem jego najważniejszych cech. Winifikacja bez udziału beczki.
Win-recenzje
Pojęcie „Europa” w tytule naszego panelu jest nie do końca ścisłe, jednak to zabieg celowy. Nie objęło ono Polski, ponieważ rodzime pinoty recenzowaliśmy już dwa numery wstecz, ani Francji – ojczyzny szczepu – którą chcemy zająć się oddzielnie w niedalekiej przyszłości. Trafiło do nas tym razem aż 40 butelek, reprezentujących rzeczywiście prawie wszystkie…
Kalifornia dostarczająca na rynek USA ponad 80% powstających w tym kraju win, nie jest miejscem, które w pierwszym odruchu kojarzy nam się z „królewską” odmianą pinot noir. Gęste, esencjonalne cabernety, merloty, zinfandele, ostatnio też syrah – to winiarskie znaki firmowe Złotego Stanu. Nie zapominajmy też o charakternych, „waniliowych” chardonnay. Wszystkie te…
W setną rocznicę powstania
W minionym roku upłynęło dokładnie sto lat, odkąd Friedrich Zweigelt, austriacki przyrodnik (i jednocześnie wybitny enolog) dokonał udanego skrzyżowania dwóch szczepów winorośli szlachetnej (Vitis vinifera). Z połączenia odmian sankt laurent oraz blaufränkisch powstała nowa, która nazwę zaczerpnęła od nazwiska swego twórcy (choć nastąpiło to dopiero w roku 1958). I tak zaczyna…
Obecna tu słodycz jest zapewne pochodną dojrzałości owocu. Wino dość poważne, a jednocześnie o zawadiackim charakterze. Dobra równowaga całości w ustach; jest intensywnie i czysto (z odrobiną goryczki na końcu języka). Charakterne ciało wzbogacają dobra kwasowość i wyraźne, choć nienachalne, dobrze wtopione w strukturę nuty cytryny i przejrzałych (czy wręcz obitych) jabłek.
W nosie rumianek, lipa, miód spadziowy i… rosół (uroda win pomarańczowych) – przełamane dyskretną nutą alkoholu. W ustach również zielone migdały, suszone renklody, pigwa, mokka, karmel. Wino żywe, ciekawe – o wibrującej kwasowości, mimo wyraźnego utlenienia. Może to być wyborny towarzysz sera manchego.
Elegancki, połyskliwy jasnobursztynowy kolor. Nos nie jest „kanonicznym” bukietem wina naturalnego – charakterystyka zmierza bardziej ku rumiankowi i białym kwiatom, choć nie brak tu nut brettowych i siennych. W ustach dodatkowo przyprawy i zioła. Całość intensywna aromatycznie i dobrze zintegrowana, uzupełniona kredową mineralnością o cechach aptecznych.
Hasło „wino pomarańczowe” wywołuje wśród winiarskiej braci sporo emocji – najczęściej pozytywnych, zahaczających miejscami o euforię, co związane jest z gamą niezwykłych i nietypowych doznań węchowo-smakowych, jakie oferują tego rodzaju wina. A przecież w sumie to nic nowego. Przeciwnie, na dobrą sprawę mamy do czynienia…
Gęsta, głęboka czerwień. Typowość odmiany zachowana przede wszystkim w nosie – usta wybiegły mocno do przodu, uwypuklając nadmiar ekstraktu i nut konfiturowo-likierowych. Na pewno jest to wino gęste, nasycone i konkretne, w którym ciągle dużo się dzieje – ale czy na pewno tak ma się przejawiać wyrafinowanie pinot noir?
Wino niezbyt rozbudowane, niezbyt kwasowe, ale próbujące uwodzić swą przystępnością. Żurawina, słodkość, ziemistość – całość trochę niezrównoważona w finiszu, ale udanie demonstrująca charakter garażowego burgunda.
