Skip to content Skip to footer

Podróże

Tam, gdzie lokalność ma wiele twarzy
Pamiętnik z tegorocznych wakacji zapisałem po włosku. Plan był ukierunkowany na odpoczynek, ale jak się jest w kraju cudownego wina, to wielkim nietaktem byłoby nie skorzystać z okazji i nie odwiedzić kilku winnic. Włosi mają szczęście. Klimat ewidentnie im sprzyja, a wielowiekowa tradycja uprawy winorośli i dojrzała już kultura winiarska to coś, czego nie da się…
Tradycja pisana na nowo, czyli Mołdawia w pigułce
Od zawsze była krajem wina, a współcześnie jest ono jej dumą i najważniejszym produktem eksportowym. Bardzo silne są tu tradycje domowego winiarstwa, ale nie brakuje też dużych, nowoczesnych producentów. Mówi się, że Mołdawia najwidoczniej została stworzona do uprawy winorośli i produkcji wina, ponieważ kształtem przypomina odwrócone grono. Statystycznie co druga osoba ma kogoś w rodzinie lub w gronie przyjaciół, kto…
Argentyna: daleko od malbeca
Ten winiarski potentat kojarzy się głównie z malbekiem z Mendozy. Ma jednak o wiele więcej do zaoferowania. Patagonia, kraina wiatrów i dinozaurów, produkuje znakomite pinot noir. Valle de Uco w Mendozie, położone ponad 2 tys. m n.p.m. staje się miejscem narodzin win klasy premium. Myślisz malbec, mówisz Argentyna? Nic dziwnego. Win z tej odmiany produkuje się tu najwięcej na świecie. Wśród…
Zielono mi!
Zdecydowanie tak mi właśnie było, gdy w środku grudnia zeszłego roku zamieniałem tradycyjne dla naszego regionu zimowe, szarobure barwy na tętniącą życiem zieleń. Jeśli również i wy chcielibyście doświadczyć takiego barwnego szoku, to zapraszam na wyprawę do DOC Vinho Verde – najbardziej zielonego regionu Portugalii. Region winiarski Vinho Verde położony jest w dużej mierze w krainie historycznej (niegdyś…
Zapiski z Burgundii
Niełatwo realizować winiarskie podróże samotnie, bo wino w towarzystwie zyskuje na smaku. Niełatwo szukać winnic bez samochodu z nawigacją i pojemnym bagażnikiem. Niełatwo też na winiarskim wyjeździe oszczędzać i mówić „nie”, gdy oprócz win wołają do ciebie też sery, desery i ślimaki. A jednak tak właśnie postanowiłam zwiedzić mekkę wszystkich winiarskich zajawkowiczów. Sama, pociągami lub na własnych nogach. Z plecakiem i nastawieniem…
Małopolska jest bardzo winna
Wysiadasz z pociągu na Dworcu Głównym w Krakowie i od razu ciągnie cię pod Kościół Mariacki, na słynną ulicę Bracką, na której pada deszcz (w piosence Grzegorza Turnaua) i oczywiście na Wawel. Pewnie na początku wycieczki przejdziesz przez słynny, działający nieprzerwanie od XIV wieku Stary Kleparz, czyli targ, dziś w modnej wersji targowo-gastronomicznej, a potem wychylisz kieliszek w Dzikim Winie, pierwszym wine…
Tylko nie nazywaj go Zorro, czyli wizyta u Dona
Można chyba stwierdzić, że ponaddwustuletnie przedsięwzięcia przez pokolenia związane z rodziną założycielską, to już tradycja DOC Douro. Nie inaczej jest w przypadku Sandemana, którego miałem przyjemność odwiedzić pod koniec zeszłego roku. Chyba wszyscy znamy te nieco bajkowe, podkoloryzowane historie o początkach karier miliarderów i świcie ich wielkich imperiów biznesowych. Często twierdzą, że wszystko zaczęło się od paru dolarów i sprzedaży…
Chianti na wiele sposobów
Dla wielu z nas „chianti” jest jak „mama”: to pierwsze słowo, które uczyliśmy się wypowiadać wkraczając nieśmiało w świat wina – poniektórym nawet od samego początku udawało się je wymówić prawidłowo. Lecz „chianti”, pozostając wciąż niewinnym maminym wytrychem do winiarskiej Italii, bywa także terminem zwodniczym, mętnym, pokrętnym, a nade wszystko wieloznacznym. Był taki starszy pan. Przychodził raz w tygodniu…
Zapisz się na newsletter TRYBUSZONA

Copyright © 2026. Wszystkie prawa zastrzeżone. Wydawnictwo Explanator