Skip to content Skip to footer

Numer #4

Burgenland: prestiżowy zaścianek
Granica Burgenlandu przebiega około 40 km na południowy wschód od Wiednia, jednak mentalnie (przynajmniej dla niektórych) jest dużo dalej. Dla wiedeńczyków cały land i jego mieszkańcy to uosobienie zaściankowości i głupoty. Opowiadane w stolicy dowcipy o Burgenlandczykach są niemiłą kalką amerykańskich Polish jokes. Mimo to, w letnie weekendy trasa z Wiednia do Neusiedl am…
TL;DR
Do dziś wspominam swój soczysty, pełen szydery uśmiech, gdy w pewnej restauracji odnalazłem w karcie „kotlet schabowy po żydowsku”, który od klasycznego różnił się tym, że podawano go z plastrem ananasa z puszki (wykład o kuchni koszernej sobie daruję). Były to czasy, gdy do knajpy chodziło się nie tylko zjeść, ale i poczytać. Poczytać menu,…
Jajo na sztorc
Nie wiem, czy jaja kurze były kiedykolwiek zbiorowym bohaterem teleturnieju Familiada . Tym, którzy nie są jego psychofanami, przypomnę (za Wikipedią): „Gra polega na udzielaniu takich odpowiedzi, na które wskazało wcześniej najwięcej ankietowanych osób”. Czyli, innymi słowy, gdyby na pytanie: „Dookoła jakiej gwiazdy krąży Ziemia?” uprzednio przepytani odparli, że wokół Syriusza, ta właśnie odpowiedź byłaby…
Rumunia: cały bukiet smaków
To kraj, który ma wyśmienite warunki do uprawy różnych winnych szczepów. Jedni producenci preferują te międzynarodowe, inni autochtoniczne. Winnica Cramele Recaş wykorzystuje i te, i te. Dziś jednak porozmawiamy o tych drugich. Każdy miłośnik win białych powinien spróbować szczepu fetească regală , który pochodzi z terenów dzisiejszych Mołdawii i Rumunii. Odmiana charakteryzuje się przede…
Menu, reż. Mark Mylod
Są filmy, które tylko bawią, są filmy, które bawią i uczą. Lecz są i takie, co to potrafią nie tylko mocno wsadzić kij w mrowisko, ale i żwawo nim zakręcić. Niewątpliwie taką produkcją jest Menu w reżyserii Marka Myloda. Dla branży gastro/winnej/foodies pozycja bardziej niż obowiązkowa. Niech was nie zwiodą pierwsze minuty, niech…
Pij tęczę! czyli rewolucja sąsiadów
Jeszcze niedawno świat wina był prosty – patrzyliśmy na niego przez biało-czerwone okulary. Tak to mniej więcej wyglądało do momentu, gdy na początku XXI wieku objawiły się światu wina naturalne oraz dłużej macerowane na skórkach, zwane przez jednych pomarańczowymi, przez innych bursztynowymi, a przez krytyków – skandalicznie niedobrymi i wadliwymi. Wiatr odnowy powiał z Włoch.…
Dzikość w kieliszku
Zabierałem się do napisania tych kilku słów ładnych parę miesięcy, za co redakcję „Trybuszona” i was, czytelników, przepraszam. Tak to niestety bywa przy prowadzeniu jednoosobowego gospodarstwa/winnicy/działalności. Przy okazji: przepraszam wszystkich gości/winopijców za często utrudniony kontakt z nami, winiarzami. Nie wynika to z lekceważenia was. Po prostu nieraz nie wiemy, w co…
Zapisz się na newsletter TRYBUSZONA

Copyright © 2026. Wszystkie prawa zastrzeżone. Wydawnictwo Explanator