Krwisty kolor w typie różowego Recaredo. Nos dobrze ułożony, z jabłkowo-wiśniowymi akcentami na pierwszym planie. Usta soczyste, z zarysowaną przyjemną kwasowością i ekspresją świeżej, soczystej maliny. Nerw i mineralność w słonawej wersji. Wino mniej „popowe”, a bardziej „progresywne” – dobrze wygląda, dobrze pachnie i dobrze smakuje.
50-100 zł
Bladołososiowy kolor. Nos oparty na placku z rabarbarem, płatkach róż i czerwonej śliwce. Jest czysto, bez wyraźnych akcentów siarkowych. W ustach dobrze uchwycony balans; przyjemna, cytrusowa kwasowość. Bardzo fajny owocowy finisz – wino zostaje w ustach i nigdzie nie ucieka. Tym razem szkoła „rosé d’Anjou” z dyskretnym odcieniem słodyczy.
Łososiowy kolor, w nosie truskawki, poziomki, kwiaty – dobry reprezentant wspomnianej we wstępie „prowansalskiej filozofii”. Wytrawna czereśnia, nieco szypułkowo-kamienna stylistyka, z pikantnym wykończeniem. Wino rześkie i sprężyste.
Bladołososiowa barwa. W nosie jędrny, dojrzały owoc – malina, porzeczka, ciemny agrest. Udało się uciec od nut cukierkowych. W ustach wino żywe, świeże, z dobrze uchwyconym balansem, przy pewnej, dostrzegalnej obecności cukru resztkowego. Proste, ale fajnie zbudowane, kolejny przedstawiciel szkoły prowansalskiej – zaskakuje europejskością stylu. Całkiem długi finisz, z dobrym, autentycznym owocem.
Mętny, herbaciany róż. Rustykalny, „niskointerwencyjny” sznyt z odrobiną taniny, nadającej winu charakter. Są też drożdże – ale upieczone, już rodem z drożdżówki. Lekka nuta redukcyjno-kiszonkowa. Rabarbar, zbite jabłko, różowy grejpfrut. Usta podążają za nosem, do tego bardzo dobrze zintegrowany, nieodstający alkohol. Wino interesujące i intrygujące.
Typowy dla ocenianych dzisiaj win łososiowy kolor. Pierwszy nos – drożdżowy; mało owocu, mirabelka, czereśnia z lekką jogurtowością. Usta jabłkowo-wiśniowe, z nutą kredowo-mineralną i dalekim echem siarki. Wyraźna, cytrusowa, rześka kwasowość. Niskointerwencyjny styl, wino niekonwencjonalne i nieoczywiste.
Nos chlebowo-tostowy, z wyraźną nutą czereśni (landrynka wiśniowo-truskawkowa). W gęstych ustach o kisielowej teksturze wino objawia się jako reprezentant gatunku „bezpiecznych”: czerwona śliwka, rabarbar z placka, wyraźna kwasowość. Nie brak odrobiny cukru, która w udany sposób unosi i integruje całość. Ogólnie rzecz trochę nietypowa, na plus zapisujemy długi i słonawy finisz.
Jasnoherbaciany kolor. W nosie truskawka i czereśnia, odrobina pomidora oraz dojrzałego, jesiennego jabłka i gruszki. W kompleksowych ustach jest ciało, soczystość, kwasowość – choć cukier na pograniczu wytrawności. Dobra równowaga, lekko pikantna końcówka. Wino młode, ma szansę jeszcze się poukładać, za pół roku ocena może być wyższa.
Łososiowo-pomarańczowa barwa. Ciekawe wino, w nosie – oprócz nut truskawkowo-rabarbarowych – mamy też trochę pieprzu i ziół. Uczciwe, solidne usta są dobrze zbalansowane, z przyjemnym, rozgrzewającym, ziołowym finiszem. Całość układa się w przyzwoite, satysfakcjonujące wino – choć dość wytrawne jak na przypisaną mu przez producenta kategorię „półwytrawną”.
Ciemny, czysty róż. W ustach landrynkowa hybrydowość (lub na odwrót) – czereśnia, trochę pudru. Jest też sporo ciała i subtelna tanina. Oprócz tego wiśnia, zielone gałązki i niezła kwasowość tudzież soczystość. Dobry, utrzymujący się w ustach finisz. Lekki, przyjemny styl różowych win na lato. Ilustracja wzorca polskich win różowych.
