Jedyny niepolski i nieaustriacki zweigelt podczas tego panelu. Mętny wygląd wskazuje na możliwość niskointerwencyjnej produkcji. Wino dość interesujące, nos przynosi akcenty zarówno owocowe (śliwka renkloda, kisiel wiśniowy), jak i warzywno-liściaste. Struktura aromatów może nasuwać skojarzenia z pinot noir. Nie jest to wino wybitne, ale autentyczne, czyste i dające przyjemność picia. Jego walory lepiej uwidaczniała bardziej…
50-100 zł
Liściasto-ziołowy nos z wyraźną nutą wiśni szklanki, egzotycznego drewna, galaretki. Mniej wyrazista taniczność rekompensowana dobrą kwasowością (uosabianą przez kwaśną wiśnię i dereń). Trochę brakuje tu ciała i charakteru. Wino z lekka nieujarzmione, choć absolutnie poprawne.
Dużo beczki, dużo taniny, dużo owocu. Wiśnia, czereśnia, pralinki. Jak na reprezentanta stylu „mocarnego”, ten zweigelt jednak z lekka odstaje od typowego dla takich win poziomu. Niska kwasowość, „wiórowe” taniny, w końcówce dostrzegalna goryczka. Może jednak dobrze komponować się z tapasami (ser, szynka, oliwa), stąd szansa, że sprawi wielu osobom sporo przyjemności.
Zimna, żywa czerwień. Echo brettu w początkowym ataku udało się szybko odpędzić – jego miejsce zajęła już bardziej akceptowalna gama odcieni wiśniowo-waniliowo-czekoladowo-malinowych. W nieco przyciężkich, ogniskowo-lukrecjowych ustach trochę brakowało kwasu i taniny. Całość niepozbawiona złożoności. Owocowa struktura podbita migdałami i dębem.
Dojrzały nos sugerujący pewną złożoność wina; ciemna wiśnia, jeżyna, pestka granatu, ziołowość, nutka czekolady. W ustach dobra koncentracja, kwasowość dodaje nawet pewnej finezji, choć brak tu taniny i ekstraktu. Wyraźny, nieco korzenny finisz, z nutami truskawki i tytoniu fajkowego. Ludyczne wino do picia na szklanki, w gospodzie na austriackiej prowincji.
Kolor herbaciano-truskawkowy, elegancki nos. Kolejny przykład wina kategorii „El Classico” – jednego z wzorców europejskiego pinot noir. Mimo oczywistych zalet (typowość, równowaga, owoc) brakuje mu efektu „wow!”. Wiemy, że to wino jest dobre i jako takie nie ma się czego wstydzić, jednak dzisiejszy panel podniósł poprzeczkę zaskakująco wysoko – stąd taka, a nie inna ocena.
Nos lekko dymny, intensywny, malinowo-wiśniowy z akcentami świeżych ziół oraz nutą smażonych powideł i jogurtu wiśniowego. Usta krągłe, łatwe, zharmonizowane z nosem: słodki owoc i wiśnia wyciągnięta z nalewki. Średnia kwasowość, delikatne taniny. Wyrazista, pikantna końcówka z alkoholowym akcentem. Zweigelt dla fanów primitivo.
Ciemnoróżowy kolor, nos w stylu beaujolais lub passe-tout-grain. Mogła tu być zastosowana maceracja węglowa, mocno uwypuklająca owoc w strukturze. Owoc ten w ustach jest mało kwasowy, wysokoprzetworzony i sprawiający wrażenie sztucznego. Pinot w stylu off-dry (półwytrawnym), dobra opcja dla początkujących winopijców. Bez wyrafinowania, ale też wad – jednak o charakterze raczej „mass-marketowym”, kolejne wino z…
Kolor – ciemnoróżowy bądź jasnoczerwony (po krótkiej dyskusji wino zakwalifikowaliśmy jednak jako czerwone). W zwiewnym, aromatycznym nosie wiśnie, maliny, róża – ale również bazylia nadająca całości pewnego wyrazu. W ustach podobnie – lekka cierpkość, dominacja owocu uzupełniona delikatną kwasowością. Wino nienachalne, w stylu clareta, być może sprawiły to młode nasadzenia zweigelta i w miarę chłodny…
Lotna kwasowość szybko się ulatnia – pozostaje wiśniowy kisiel. Oderwana od całości, wysoka tanina w ustach, która być może z czasem się ułoży. Oprócz niej na pierwszy plan wybija się nuta żurawinowa – która ogólnie nie pomogła dosyć wątłej strukturze wina.
