Od 12 lat bloger, poszukiwacz konsumenckich okazji. Zapalony enoturysta, miłośnik opowieści ukrytych na dnie butelki z winem. Poszukuje ich również pośród win pogardliwie nazywanych marketowymi. Czasami je nawet znajduje. O winie myśli jako o składowej lokalnej kultury. Marzy o głębszym zakorzenieniu wina w polskiej obyczajowości. Zwolennik ironii i tez powszechnie uznawanych za absurdalne.
Nie ma ważniejszego narzędzia winomaniaka niż kieliszek. To on jest pomostem między naszymi zmysłami a winem. Jaki powinien być? Niestety bardzo rzadko, nawet wśród zaawansowanych miłośników wina, można znaleźć kogoś…
Ta opowieść zaczyna się od trzęsienia ziemi i to dosłownie. Chodzi o słynny kataklizm w Kalabrii, w 1783 roku. W kilka dni po nim, dwóch synów miejscowego kowala Vincenzo Florio,…
Dobry kiermasz świąteczny nie może obejść się bez stoiska oferującego coś na rozgrzewkę. Podobnie wieczorny deptak w narciarskim kurorcie. Niestety polscy restauratorzy nie dają nam dużego wyboru. Kiermasze bezdyskusyjnie zdominowane…
Grudzień ze swoją niezwykłą atmosferą, kształtowaną przez miejskie iluminacje, reklamy pełne bajkowej atmosfery, szklanki grzanego wina wypijane na jarmarkach – kochamy.
Niedawno ukazały się badania pokazujące, że Boże…
Pośród wielu słabości odradzającej się u nas kultury winnej jest model konsumpcji. Znacznie częściej wino pijemy w okolicznościach towarzyskich niż gastronomicznych. Jedni mówią, że to z obyczajowości, a inni, że…
Krzysztof Fedorowicz to winiarz (Winnica Miłosz), pisarz, poeta, dziennikarz i finalista Nagrody Literackiej „Nike” – nominację dostał za Zaświaty właśnie.
Miałem napisać „za powieść Zaświaty ”, ale ta…
P rzesiadając się z bloga na kwartalnik, trzeba zaakceptować nieuniknione – cykl wydawniczy. Publikując w sieci, autor może sobie pozwolić na komentowanie tego, co tu i teraz. Brałem z tego…
José Lobo de Vasconcelos i Manuela Lobo de Vasconcellos z Quinta do Casal Branco łączy wiele. Są krewnymi (to stryj i bratanek) i noszą to samo nazwisko, choć różnie pisane.…
T ęsknię za salcesonem, najbardziej za czarnym. Takim prawdziwym, pełnym głowizny, dobrze doprawionym, tłustym, charakternym, delikatnie pikantnym. Takim, jaki nauczyłem się jeść w dzieciństwie. Takim prosto ze świniobicia. Czasami udaje…
Ten tytuł, jak żaden inny obrazuje powiedzenie „Nie oceniaj książki po okładce”. Z pozoru to jedna z wielu pozycji z modnego nurtu travel porn . Świadczą o tym tytuł, szata…