Pierwszy nos – jak to często w przypadku win pomarańczowych – pełen lotnej kwasowości i nut acetonowych. Po dekantacji wino zaczyna otwierać się w kierunku dżemu brzoskwiniowego, zimnej zielonej herbaty, przypieczonej skórki kurczaka. Usta pokazują, że jest zrobione precyzyjnie i profesjonalnie, ma dobrą strukturę i słonawą mineralność. Z lekka octowa kwasowość i wyraziste taniny czynią…
Pomarańczowe
Zimna, żywa czerwień. Echo brettu w początkowym ataku udało się szybko odpędzić – jego miejsce zajęła już bardziej akceptowalna gama odcieni wiśniowo-waniliowo-czekoladowo-malinowych. W przyciężkich, ogniskowo-lukrecjowych ustach brakowało nieco kwasu i taniny. Całość niepozbawiona złożoności. Owocowa struktura podbita migdałami i dębem.
Na dzień dobry – dzika róża, kompot gruszkowo-jabłkowy, jarzębina. W ustach – skojarzenie z nalewką z derenia, nuty miodowe i gryczane. Wino kompleksowe, nieszablonowe i wielowymiarowe. Kolejny przykład orange entry level w jak najbardziej pozytywnym aspekcie. Jest tu wszystko, czego należałoby oczekiwać od dobrze zrobionej pomarańczy. Pod koniec odezwały się też nuty politurowo-lakierowe, na szczęście…
Wino powstało przez fermentację, a następnie macerację całych kiści winogron przez 2 tygodnie. Następnie dojrzewało w używanych, akacjowych beczkach i amforach z terakoty. Pachnie jaśminową, zieloną herbatą i brzoskwiniami. W ustach - herbaciana tanina, świeża cytrynowa kwasowość i nuty skórki cytrusowej.
