Wino o barwie wręcz białej, nos na szczęście z miarę intensywny, z nutami cytryny, zielonego melona i galaretki brzoskwiniowej. Wysoka kwasowość i wytrawność. Usta soczyste, choć mało nobliwe. Szkoda, że całość trzyma się tylko na kwasie; brak struktury i ekstraktu.
Win-recenzje
Zestowy, eteryczny nos na bazie zielonego grejpfruta; limonka, kwaśne jabłko. W ustach brak balansu, próbowano ratować go odrobiną cukru – w efekcie obecność nut brzoskwiniowych, oranżady i landrynki. Mimo wszystko nie brakuje tu cech typowych dla rieslinga, udało się zachować podstawową świeżość i soczystość.
Różany olejek i puder w nosie. Wino jednak całkiem dobrze zrobione. Nie jest superintensywne i złożone, ale broni się prostotą, dobrą aromatycznością i świeżą owocowością. Nieułożona, odklejona kwasowość i w efekcie mamy rieslinga w wersji minimum. Ciało i bardzo dobra równowaga.
Pierwsze odczucie bardzo interesujące – nos drożdżowo-wulkaniczny, z akcentem… konwaliowym. Po chwili dochodzą elementy ziołowe i leśne. Wino już na tej podstawie wydaje się bardziej konwencjonalne, ułożone, rasowe. W stonowanych i mało kwasowych ustach do głosu dochodzi też odrobina alkoholu, niemniej całość satysfakcjonująca – kolejny udany pomysł na autorskie wino, jedna z zaledwie 996 butelek…
W nosie cytrusy, jabłka i brzoskwinie. Usta utrzymują się w stylistyce rieslinga – znów cytrus, znów jabłko plus echo kredowej nafty. Wino nie wykazuje jakichś negatywnych akcentów, jest w nim soczystość i kwasowość, ale trochę brakuje mu ciała i lepiej zarysowanej końcówki.
WYPRZEDANE
Kolor bladosłomkowy, nos nieśmiały, nieco przygaszony. Owoc o brzoskwiniowo-cytrynowo-landrynkowym sznycie. Nie brak nut naftowych. Usta w stylu półwytrawnym, niezbyt wyrazista kwasowość, swą obecność zaznaczają typowe dla rieslinga mineralność i naftowość.
Wino nieskomplikowane, o młodzieńczym, szczerym charakterze – prostota, zwiewność i letni charakter. Dobra klasa tarasowa, spod zestowo-goryczkowo-jabłkowej kwasowości wyłaniają się nuty woskowe. Winiarz za rok-dwa ma szansę zacząć podążać w interesującym, autorskim kierunku.
„Zielony” nos – zielony grejpfrut (ze skórką), zielone jabłko, nawet zielona oliwka. Wino proste, trochę niepoukładane, usta landrynkowe z odrobiną goryczki i wyraźnie zaznaczoną kwasowością.
Odcień ciepłosłomkowy. Wino niełatwe w ocenie – za galaretkowym nosem idzie zbyt wiele nut zielonych i albedowych, choć na szczęście nie brak też akcentów typowo rieslingowych, są cytrusy, zielone jabłka, nawet echo jabłka pieczonego. Wino bardzo pijalne, o rześkiej kwasowości.
Bardzo jasny, wręcz blady kolor. Nos wyraziście rieslingowy, z nutami naftowymi, które zdominowały owoc (dobrym odniesieniem byłoby tu zielono-złote jabłko golden delicious). Usta lekkie i świeże, zmierzające ku stylistyce off-dry (echo słodkiej mandarynki), choć niezbyt zbalansowane – z wyczuwalnym akcentem goryczkowym.
WYPRZEDANE
