Uwodzicielski, złotocytrynowy kolor (ze wskazaniem na „złoty”). Całościowo można winu (winiarzowi) zarzucić rozpaczliwe poszukiwanie własnej tożsamości. Wyraziście zaakcentowana malolaktyka i/lub beczka, co przejawia się w nutach maślano-jogurtowo-toffi. Całość, dzięki obecnym w ustach akcentom konfitury cytrynowej i pigwy, nieźle wpasowuje się w stylistykę australijskiego rieslinga – mniej opartego na ożywczej kwasowości winogron, a bardziej na tej…
Białe
Bladozłote wino, kolejne z charakterystycznym nosem, w którym daje się dostrzec pigwę, mirabelkę, cynamon i nuty morskie. W smukłych, jędrnych ustach dodatkowo oznaki delikatnego utlenienia, słono-owocowy finisz; dobrze, że udało się tu utrzymać alkohol w ryzach. Umiarkowanie długa końcówka.
Barwa bladożółta. W nosie nuty muszkatowo-traminerowe, słodki owoc, konfitura i kwiaty. Oprócz tego akcenty rustykalne, wiejskie obejście. Orzeźwiające usta podbudowane różami, słonością i subtelnym igliwiem. Proste, uczciwe wino, niepozbawione wdzięku i klasy.
Owocowe, harmonijne wino. W świeżym nosie dojrzały melon, mango; usta nieco odstają od nosa, wydają się trochę rozwodnione. Dziwny akcent pachnącej gumki do mazania. Mimo to wino przyjemne, neutralne, zielonokwiatowe, o nieprzesadzonym charakterze. Piaskowo-złotawy kolor.
Nos uderza przenikliwymi, albedowo-ziołowo-iglastymi nutami. Cytrynowe usta odsłaniają dosyć typowy grecki profil, z ziołami i niemal obowiązkową goryczką. Wino przyjemne w swej prostocie. Bladosłomkowy kolor, średniej długości finisz.
Bladożółto-piaskowa, klarowna i przejrzysta barwa. Lekko zbite jabłko, renkloda, mirabelka, orzechy uzupełnione purée z warzyw i marakui. Wyczuwalna lotna kwasowość, która może nawet dać winu swoistego „kopa”. Usta zbalansowane, delikatnie utlenione, słono-pikantny finisz; brakuje tu kwasowości – jednak całość dzięki swej subtelności, wydaje się bardzo przyzwoicie skomponowana.
Przetworzone owoce – śliwka, gruszka, melon. W tle wyczuwalna ziołowość, ale i rustykalność. Neutralna kwasowość i odrobina absorbującego goryczkę cukru resztkowego. Nuty morskie i kwiatowe. Lekkie ciało. Wino nieskomplikowane, ale dające sporo radości. Zauważalny brak głębi i złożoności.
Słomkowozłoty kolor. W lekko wycofanym nosie jabłko, pigwa, mineralność, wyraźne akcenty miodu gryczanego. Usta krystalicznie morskie, echa ziołowe, elegancka, dobrze zarysowana kwasowość. Długo utrzymująca się końcówka. Bardzo precyzyjna robota winiarza i chyba jedyny przypadek, w którym wspominamy o przypuszczalnym wpływie terroir na wyjątkowy charakter wina (w tym przypadku północne, a więc mało nasłonecznione zbocze…
Kolor słomkowo-cytrynowy. Soczyste, jędrne, żółte jabłko z krzemiennym niuansem, kandyzowany cytrus, świeże kwiaty; usta starają się podążać za nosem, dodatkowo wyczuwalne gruszka i morele. Kwasowość lekko naznaczona miodem. Alkohol wystaje poza to, co proponuje samo wino.
Dostrzegalne lekkie musowanie. Nos to przede wszystkim nuty morelowo-winogronowo-rustykalne, zielone orzechy; obok nich nieznaczne utlenienie i brett. W ustach wino podbudowane solidną owocowością – mandarynka, cytryna, jabłko; również hibiskus. W całość dobrze wkomponowana kwasowość („Ta komisja lubi kwas!” – AT). Winu brak jednak nuty słono-mineralnej, podkreślającej jego grecką indywidualność. Przyzwoitej długości finisz.
