Słomkowe w barwie wino można uznać za miejscami dobre, o pewnej złożoności – prosty nos jabłkowo-winogronowy z domieszką pomarańczowej galaretki oraz akcentu pokrzywy i owocu czarnego bzu. W ustach więcej ziołowego charakteru, dochodzi szałwia, gdzieniegdzie – odświeżające mięta i żywica. Wyraźna kwasowość z akcentem mokrej kory, końcówka nie zachwyca, przemijając zdecydowanie za szybko.
Białe
Barwa żółtoróżowa, w zadziornym nosie nuty cytryny, żółtego jabłka, porzeczki, również echa żywicy. Wytrawne usta – z lekką taniną, korzennymi przyprawami i morelą oraz pomarańczową skórką na finiszu – nieco rozczarowują wyraźną goryczką. Jest wrażenie pełności, ale to chyba efekt wybijającego się alkoholu.
Kolor słomkowy, nos zamknięty, nieco zachowawczy. W ustach limonkowo-pomarańczowy zest plus akcenty metaliczno-kadziowe. Kwasowość może wydawać się nieco agresywna, niemniej mamy do czynienia z winem eleganckim i niepozbawionym osobowości. Jest tu pewien potencjał starzenia, być może za 2-3 lata nota byłaby wyższa.
Chłodnosłomkowy kolor, nos łączący cechy typowe dla białych hybryd (kiszone pestkowe owoce, gałązki, szczaw) oraz sauvignon blanc (jak się okazało, było go w winie 60%, reszta to assyrtiko). Jest agrest, są zielone gałązki, zielona marakuja. Usta początkowo z akcentami „aspirynowymi”, z czasem stylistyka SB (agrest) udanie przejmuje kontrolę nad całością. Wino jednak raczej przeciętne, bez…
Blade odcienie żółci i słomy. W nosie albedo i miks mięsistych żółtych owoców. Akcenty przypalonego mleka i jabłka; miód, kwiaty, łąka, brzoskwinia. Wino dość uniwersalne, ma swój charakter. Niezbyt długi finisz.
Kolor jasnobursztynowy. Już nos – herbata owocowa, pomarańcze, antonówki – pokazuje sporą indywidualność i złożoność tego wina. To inna kategoria niż typowe białe – z lekka podchodzi pod pomarańczowe. Wyśmienite, zbalansowane usta o dużej soczystości. Goryczka zrównoważona taniną, znakomicie wbita w strukturę całości. Wino wręcz widowiskowe, diametralnie inne niż reszta degustowanych podczas panelu. Długi, finezyjny…
Uwodzicielski, złotocytrynowy kolor (ze wskazaniem na „złoty”). Całościowo można winu (winiarzowi) zarzucić rozpaczliwe poszukiwanie własnej tożsamości. Wyraziście zaakcentowana malolaktyka i/lub beczka, co przejawia się w nutach maślano-jogurtowo-toffi. Całość, dzięki obecnym w ustach akcentom konfitury cytrynowej i pigwy, nieźle wpasowuje się w stylistykę australijskiego rieslinga – mniej opartego na ożywczej kwasowości winogron, a bardziej na tej…
Bladozłote wino, kolejne z charakterystycznym nosem, w którym daje się dostrzec pigwę, mirabelkę, cynamon i nuty morskie. W smukłych, jędrnych ustach dodatkowo oznaki delikatnego utlenienia, słono-owocowy finisz; dobrze, że udało się tu utrzymać alkohol w ryzach. Umiarkowanie długa końcówka.
Barwa bladożółta. W nosie nuty muszkatowo-traminerowe, słodki owoc, konfitura i kwiaty. Oprócz tego akcenty rustykalne, wiejskie obejście. Orzeźwiające usta podbudowane różami, słonością i subtelnym igliwiem. Proste, uczciwe wino, niepozbawione wdzięku i klasy.
Owocowe, harmonijne wino. W świeżym nosie dojrzały melon, mango; usta nieco odstają od nosa, wydają się trochę rozwodnione. Dziwny akcent pachnącej gumki do mazania. Mimo to wino przyjemne, neutralne, zielonokwiatowe, o nieprzesadzonym charakterze. Piaskowo-złotawy kolor.
