
Syrah? Nie, dziękuję!
Udostępnij artykuł
Weingut Jean Stodden jest znana na całym świecie z uprawy spätburgundera. To ikona regionu Ahr, a jej wina regularnie otrzymują prestiżowe nagrody. O styl pinotów z Ahr i tajniki pracy winiarni zapytaliśmy jej właściciela Alexandra Stoddena.
Alexandrze, czy mógłbyś krótko przedstawić się polskim czytelnikom?
Prowadzę winiarnię Jean Stodden usytuowaną w miejscowości Rech w Dolinie rzeki Ahr, nazwaną na cześć mojego dziadka Jeana. Od 2005 roku jesteśmy członkiem prestiżowego stowarzyszenia VDP. Uprawiamy tylko czerwone odmiany – głównie spätburgundera i frühburgundera – na 10 ha w różnych lokalizacjach.
Jaka jest twoim zdaniem specyfika pinot noir z Ahr i czym różni się od wersji burgundzkiej?
Największą różnicą między Burgundią a Ahr jest gleba. W Ahr dominują zwietrzały łupek i szarogłazy (rodzaj piaskowca). Jest to w całości gleba pochodzenia wulkanicznego i dlatego ma pH poniżej 7. Burgundia jest jego przeciwieństwem – tam dominują gleby wapienne i marglowe o pH 7 i wyższym. W efekcie pinoty z Ahr są surowe, taniczne i mniej owocowe niż ich burgundzkie odpowiedniki.
Jak opisałbyś styl swoich pinotów?
Inni mówią o mnie, że jestem winiarzem stylu burgundzkiego w Ahr.
W twoim portfolio jest wiele spätburgunderów. Na szczególną uwagę zasługują te oznaczone symbolem GG, czyli Grosses Gewachs (grand cru z pojedynczych, prestiżowych działek). Jakie są główne różnice między tymi winami?
Wszystkie powstają tymi samymi metodami, a różnice wynikają właśnie z terroir. Przykładowo Herrenberg, z uwagi na dużą zawartość łupka i stare winorośle, daje esencjonalne i surowe wersje, a dobrze nasłoneczniona parcela Sonnenberg z glebą lessowo-gliniasto-łupkową – bardziej owocowe, otwarte i szczodre.
W ofercie, oprócz prestiżowych GG, masz też trzy wina z podstawowej w klasyfikacji VDP kategorii gutswein: Spätburgunder, Spätburgunder J i Spätburgunder JS. Czy mógłbyś wyjaśnić, dlaczego zdecydowaliście się na taki krok? Czym różnią się od siebie te wina i co oznaczają litery?
To są trzy odmienne wina. Różnią się miejscem pochodzenia winogron, rodzajem użytej beczki, a co za tym idzie, także jakością i ceną. Podstawowy Spätburgunder jest najbardziej owocowy, winogrona są głównie z winnic położonych na płaskim terenie, a beczkę ledwo da się wyczuć, ponieważ jest duża i była już wielokrotnie używana. Spätburgunder J to historyczna pozostałość po winie Jean, które mój ojciec produkował z różnych czerwonych odmian. Dziś to w 100% pinot, ale nazwa nadal taka sama. Winogrona na wina z literą J pochodzą głównie ze stromo nachylonych winnic, z różnych działek. Wino leżakuje w używanych barrique. JS, jak zapewne się domyślasz, to inicjały założyciela winnicy i jednocześnie wizytówka winiarni. Cuvée z owoców pochodzących ze znanych winnic, o znacznym nachyleniu, ale zazwyczaj z młodszych winorośli. Tutaj do 10% wina używam nowej beczki. Reszta dojrzewa w jedno- i dwuletnich. JS to rozpoznawalna marka, idealnie odzwierciedlająca styl moich win.
Twoje winnice znajdują się w Ahr, jednym z najbardziej wysuniętych na północ regionów Niemiec, w typowo chłodnym klimacie. Czy styl twoich win ewoluuje z powodu zmian klimatycznych?
To prawda, że geograficznie Ahr jest uważany za miejsce o chłodnym klimacie. W latach 70. i 80. zdarzały się roczniki, kiedy winogrona nie dojrzały w pełni, a niektórzy winiarze przenieśli się na południe, tracąc wiarę w możliwości winiarskie regionu. Ci, którzy zostali, produkowali tu surowe wina o wysokiej kwasowości. Zmiany klimatyczne, a raczej globalne ocieplenie, sprawiły, że niemal każdy rocznik w Ahr jest obecnie dobry lub bardzo dobry. Chciałbym dodać, że w winnicach o ekspozycji południowej, rozciągających się na kamienistych glebach, zwłaszcza z dużą zawartością łupków, warunki mikroklimatyczne są bliższe śródziemnomorskim.
Więc może czas pomyśleć również o innych odmianach? Może syrah sprawdzi się na łupkach, jak w Côte Rôtie w północnej części Rodanu?
Nie, nie! Dopóki Bordeaux nie jest pustynią i nie sadzą caberneta w Burgundii, nie muszę myśleć o zmianach.
Alexander Stodden

Znany jako „szaleniec pinot noir z Ahr” (Gault&Millau 2018) to utalentowany enolog, który doświadczenie zdobywał w RPA i Oregonie. Od 2001 roku prowadzi rodzinną winnicę w niemieckim Ahr, gdzie uprawia wyłącznie burgundzkie szczepy (95% spatburgunder, 5% frühburgunder) – poza nimi nie sadzi niczego innego. Miał jeszcze rieslinga, ale go wykarczował, choć jego wina z tego szczepu wciąż są dostępne. Stale dąży do doskonałości, wierząc, że każdy rocznik to szansa, by zbliżyć się do pinota idealnego.
