
Argentyna: daleko od malbeca
Udostępnij artykuł
Ten winiarski potentat kojarzy się głównie z malbekiem z Mendozy. Ma jednak o wiele więcej do zaoferowania. Patagonia, kraina wiatrów i dinozaurów, produkuje znakomite pinot noir. Valle de Uco w Mendozie, położone ponad 2 tys. m n.p.m. staje się miejscem narodzin win klasy premium.
Myślisz malbec, mówisz Argentyna? Nic dziwnego. Win z tej odmiany produkuje się tu najwięcej na świecie. Wśród najbardziej popularnych regionów winiarskich prym wiedzie Mendoza. Z jej winnic pochodzi bez mała 80 proc. całego malbeca i w ogóle wszystkich win argentyńskich. Warto jednak spojrzeć na Argentynę szerzej. Kraj ma też Patagonię – krainę surową, wietrzną i chłodną. Oba regiony różnią się położeniem i krajobrazowym anturażem, dlatego produkują wina o zupełnie odmiennej stylistyce.
Mendoza wbita w Andy
Jej najniższy punkt znajduje się na 600 m n.p.m., a najwyższy na 1200 m n.p.m. Różnica wynosi aż 600 metrów! Region charakteryzuje się bardzo płaskimi połaciami, łatwymi do uprawy winorośli, które pozwalają na masową produkcję. Bez żadnego problemu można używać maszyn.
Panuje tu suchy i ciepły klimat. W ciągu dnia temperatura jest dość wysoka, ale rośliny nie są przepalone ani zmęczone. Nocą bowiem powietrze drastycznie się ochładza – a właśnie wtedy zachodzą procesy fenoliczne.
Problemem jest tylko woda. Region należy do najsuchszych w Argentynie, bywa porównywany nawet z pustynnymi terenami pustyni Gobi. Były lata, gdy w ciągu roku było tu tylko 200 mm opadów. Jednak wystarczającą ilość wody dla spragnionych winorośli zapewniają topniejące śniegi z lodowców. Źródło to zasila lokalne rzeki i strumyki, umożliwiając irygację aluwialnych gleb.
Tutejsze wina odznaczają się bogatą charakterystyką, intensywnym ekstraktem i dobrą strukturą. Bardzo ważny element ich charakteru, poza dojrzałością cukrową, stanowi też kwiatowo-owocowy styl.
W Mendozie rosną różne odmiany białe, np. sauvignon blanc czy torrontés, lokalny szczep muskatowy. Solo nie daje wybitnych win, ale do kupaży wnosi świeże, wyraziste, aromatyczne nuty. Wśród czerwonych odmian znajdziemy wspomnianego malbeca, ale także merlota, caberneta sauvignon, syrah i bonardę, we Włoszech zwaną croatina. Ten północnowłoski szczep poza Italią nigdzie indziej nie odnalazł się na dużą skalę, zadomowił się jednak właśnie w argentyńskim klimacie. Charakteryzuje się dość przyjemną, mocno owocową nutą, a dzięki dużej ilości słońca i suchemu klimatowi jest znacznie łagodniejszy, o delikatniejszej taninie niż w innych regionach winiarskich świata.
Antigal Winery i droga na szczyt
Wśród najciekawszych producentów Mendozy koniecznie należy wymienić Antigal Winery. Posiadłość powstała na bazie gruntownie odnowionych zabudowań z końca XIX w., a wina zadebiutowały na początku pierwszej dekady wieku XXI. Od samego początku ideą właścicieli było zaprezentowanie ich win na zewnątrz – niekoncentrowanie się na rynku lokalnym, tylko pokazanie własnej filozofii szerokiemu światu.
Winnica na starcie skierowała się na rynek amerykański. Wina zaczęły wygrywać w konkursach, pojawiły się dziewięćdziesiątki w skali Parkera. W 2023 roku Antigal Winery została uznana przez „Wine Enthusiast” za najlepszą winnicę Argentyny. To wielka zasługa winemakerki Miriam Gomez. Ma ogromne doświadczenie w produkcji i wyjątkowo innowacyjne podejście.
Antigal Winery, mimo że produkuje w starej posiadłości, postawiło na nowoczesność. Dysponuje systemem grawitacyjnym, stara się jak najmniej ingerować w to, co dzieje się z owocem podczas produkcji. Wszystko ma przebiegać naturalnie, bez żadnej mocnej ingerencji maszynowej. Efekt? Unikalny styl i charakter wina Antigal, który przyciąga zwolenników z całego świata.
Valle de Uco i historia jedynki
Swoje najlepsze winnice Antigal Winery ma w niezwykle charakterystycznym miejscu – Valle de Uco, czyli Dolinie Uco, która mieści się w jednym z podregionów Mendozy o nazwie Tupungato. Obszar położony jest dość wysoko, ponad 1 tys. m n.p.m., na zboczach Andów. Dzięki wysokości właściwie nie ma tam problemu z takimi zagrożeniami jak szkodniki. Uprawa jest ekologiczna, co również wpływa pozytywnie na jakość winogron i koncentrację zawartych w nich smaków i aromatów.
W ofercie producenta wiodącym brandem jest Uno – z winami białymi, różowymi i czerwonymi. Można tę serię rozpoznać po charakterystycznej jedynce na butelce, wykonanej z kawałka stalowej obręczy beczki. Historia jest wyjątkowo ciekawa. Kiedy po raz pierwszy wyprodukowano wino (a było to w 2004 roku), nikt nie pomyślał o tym, jak będzie się nazywać. Jeden z pracowników wziął więc kawałek obręczy z beczki, wyciął z niej jedynkę i na szybko przykleił do ścianki butelki. Jedynka, czyli Uno, bo to było pierwsze wino. Szybko zadecydowano, że właśnie takie miano będzie nosić flagowa linia.



Uno produkowane są nie tylko w Dolinie Uco. Antigal jest dość dużym producentem, ma winnice w wielu lokalizacjach. Efekty? Jednym z interesujących przykładów jest Uno Malbec produkowany w Doña Ángeles. Warto.
Patagonia i dinozaur w piwnicy
W Argentynie regionów jest wiele, ale szczególnie warto przyjrzeć się Patagonii. To dość chłodna, wietrzna i niegościnna kraina. Teren jest bardzo suchy, płaski, nieosłonięty żadnymi górami.
Jednym z pionierów winiarstwa na tym terenie była rodzina Schroederów, która korzenie ma w… miejscowości Płoty pod Szczecinem. Oczywiście przed wojną były to jeszcze tereny niemieckie. Małżeństwo Schroederów swoje miejsce znalazło w podregionie Neuquén.
Gdy świat usłyszał o butelkach z Bodegi Familia Schroeder, zapadła decyzja o poszerzeniu winiarni. Podczas budowy nowej posiadłości robotnicy natrafili na coś nieoczekiwanego: pod warstwami gleby spoczywały kości gigantycznego roślinożernego dinozaura. Okazało się, że to największy okaz, jaki kiedykolwiek żył w tym regionie! Część kości zachowano i można je dziś podziwiać w piwnicach winnicy. To właśnie ten prehistoryczny gigant dał nazwę flagowej linii Saurus, co po łacinie oznacza „jaszczur”.
Pinot noir z chłodnego klimatu
Pod względem winiarskim Patagonia kryje w sobie prawdziwy skarb. Zimny, suchy klimat sprawia, że to idealne miejsce na uprawę pinot noir. Wysokiej klasy pinoty kojarzymy z Francją, północnymi Włochami, Niemcami, Nową Zelandią, Chile… Ale Patagonia może im śmiało dorównać.
Bodega Familia Schroeder tworzy znakomite pinot noir w liniach Saurus Select i Saurus Barrel Fermented. Wina te mają fascynującą, niepowtarzalną charakterystykę – wszystko dzięki surowemu klimatowi. Winorośl w takich warunkach musi walczyć o przetrwanie. Daje mniej owoców, ale za to skupia całą energię na ich jakości. Grona są bardziej skoncentrowane, mają grubsze skórki, więc pigmentacja jest intensywniejsza. W efekcie wino zyskuje pełniejszą strukturę, wyrazistość, a tanina staje się bardziej zdecydowana. Jednocześnie chłodny klimat zapewnia świeżoowocowy charakter. Zamiast przejrzałych nut mamy więc delikatne, kwiatowe aromaty.



Linia Saurus dzieli się na trzy poziomy. Podstawowa wersja to po prostu Saurus – kilka monoszczepowych win białych i czerwonych, które pokazują prawdziwą naturę odmiany. Część z nich dojrzewa w używanych beczkach, co subtelnie wzmacnia strukturę. Stopień wyżej znajdziemy Saurusa Select. Tutaj winogrona są już staranniej wyselekcjonowane, pochodzą z lepszych winnic, a beczka odgrywa większą rolę. Wina mają więc głębszą strukturę i większy potencjał starzenia. Prawie na samym szczycie stoi Saurus Barrel Fermented – cabernet sauvignon i pinot noir z najlepszych winnic, fermentowane w nowych dębowych beczkach.
Jeszcze wyżej plasuje się linia Familia Schroeder. To najbardziej ekskluzywne wina z oferty, które dojrzewają nawet dwa lata w dębowych beczkach. Owoce każdego szczepu są pieczołowicie wyselekcjonowane, a proces winifikacji jest dopracowany w najdrobniejszych detalach. Prawdziwe kolekcjonerskie perełki.
🙗
Argentyna udowadnia, że nie warto zamykać się w ramach jednej odmiany, choćby tak charakterystycznej jak malbec. Od wietrznej Patagonii po wysokogórskie Valle de Uco – każdy region kryje swoje tajemnice. Czasem trzeba je wykopać spod fundamentów razem z kośćmi dinozaura. Czasem wystarczy kawałek stalowej obręczy i błyskotliwy pomysł. Ale zawsze opłaca się sięgnąć dalej niż po to, co oczywiste.

