
Bordeaux na kieliszki
Udostępnij artykuł
Potrafi być wymagające. Monumentalne fasady z jasnego kamienia, powaga klasyfikacji z 1855 roku i wielkie nazwiska wypowiadane półgłosem mogą onieśmielać. A jednak miasto nad Garonną, podobnie jak wino, najlepiej poznaje się powoli, bez zadęcia i z kieliszkiem w dłoni. Bordeaux smakuje najpełniej wtedy, gdy pozwalamy sobie na spacer bez planu, rozmowę przy barze i butelkę...
