
Wina, wina dajcie… [recenzje]
Udostępnij artykuł
W poprzednim numerze polecałam głównie książki beletrystyczne, w których wino było drugoplanową postacią, a niekiedy nawet statystą. Dziś wracamy na utarte tory i dajemy mu grać pierwsze skrzypce. Gotowi?
Historie z niejednej beczki
Pierwszą część przeczytałam z wypiekami na twarzy. Gdy więc trafiła do mnie druga, porzuciłam wszystkie pozaczynane lektury. Zabrałam się do czytania i znów przepadłam.
W drugiej części Dzikich drożdży – tak samo jak w pierwszej – mamy siedemnaście opowieści. Tematycznie jest tu rozstrzał – od maleńkich apelacji, którym grozi zapomnienie, przez niepomyślne losy dawnych szczepów i tajemnice beczki, po pracę sokolników w winnicach i fascynującą historię aromatów, które zbliżają winiarstwo do perfumiarstwa. Za każdą z tych historii stoją ludzie widzący w winie „coś więcej niż napój z winogron”. To właśnie ta myśl jest motywem przewodnim książki.
Puenta? Druga część Dzikich drożdży również została wydana w formule self publishingu, co tylko wyszło jej na dobre. Nie ma w tej książce miejsca na kompromisy, ale nie ma też (na szczęście!) podstawowych grzechów tego typu publikacji. Warto sięgnąć i po pierwszą, i po drugą część – ładnie się uzupełniają.
Nóż w pinocie
To jedna z tych pozycji, które porządkują świat wina, a przy okazji skutecznie rozprawiają się z mitami, tym razem pairingowymi. Przez lata trzymający się mocno pogląd, że „czerwone do mięs, białe do ryb” na szczęście odchodzi już dziś do lamusa, choć pewnie nieraz go jeszcze usłyszymy, zanim przepadnie (słusznie!) na wieki. I właśnie z takimi uproszczeniami autor obchodzi się tu bez taryfy ulgowej.
Tym, co wyróżnia Nóż w pinocie na tle podobnych mu poradników, to odwrócenie perspektywy. Zamiast jedynie katalogować wina pasujące do konkretnych potraw (co, rzecz jasna, również ma miejsce), Tomasz Prange-Barczyński pokazuje, jak dobrać danie do wybranej butelki. Kontrowersyjne? Niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nigdy nie otworzył butelki, a dopiero potem zaczął się zastanawiać, co można by do niej podać.
Znajdziemy tu też solidne podstawy: omówienie struktury wina, rolę kwasowości, tanin czy słodyczy, a także przykłady udanych par. Przy czym nie ma w tym wszystkim sztywnych schematów. Znaczenie ma sos, sposób obróbki, przyprawy, tekstura potrawy. W końcu, schabowy może smakować zupełnie inaczej w towarzystwie różnych win – i odwrotnie.
Ogromnym atutem książki jest jej aktualność. Autor nie zatrzymuje się na klasyce, tak jedzeniowej, jak i winiarskiej. Śmiało sięga po popularne dziś dania czy składniki oraz po wina spoza głównego nurtu – naturalne, pomarańczowe czy pét-naty (także polskie). Dzięki temu książka nie jest tylko zbiorem zasad, ale żywym przewodnikiem po współczesnej kulturze stołu.
Nóż w pinocie (podobnie, jak pozostałe książki autora) czyta się z niemałą przyjemnością. Lekkość stylu, anegdoty i osobiste doświadczenia czynią z książki coś więcej niż poradnik – staje się ona opowieścią o podróżach, smakach i spotkaniach. To pozycja, która zachęca do eksperymentów i daje odwagę, by zaufać własnemu podniebieniu. W końcu parowanie wina z jedzeniem to nie egzamin ze znajomości zasad, lecz przygoda.
Sekrety nie-sekrety
Z sekretami często bywa tak, że w rzeczywistości niewiele skrywają. Nie przeszkadza to jednak w ich zgłębianiu – zwłaszcza gdy towarzyszy temu atrakcyjna, nieco zmitologizowana narracja. Winiarstwo należy do tych dziedzin, które przez lata obrosły opowieściami budującymi aurę wyjątkowości. Sekrety polskich winnic świadomie korzystają z tej konwencji, jednocześnie pozostając blisko faktów i realiów pracy w winnicy.
Autorami książki są Michał Bardel oraz Karolina Morawska, a publikacja ukazała się nakładem Targów w Krakowie, organizatora Międzynarodowych Targów Wina ENOEXPO. Znajdziemy w niej osiemnaście reportażowych historii poświęconych narodzinom i rozwojowi polskich winnic, okraszonych atrakcyjnymi ilustracjami. Dobór winnic jest ciekawy, bo pokazuje tak dużych (Turnau, Charbielin, Pałac Mała Wieś), jak i małych producentów (Stara Szkoła, Szubert); tych, którzy od kilku lat z powodzeniem działają na rynku (Turnau, Folwark Pszczew), jak i tych, którzy dopiero zaczynają pisać swoją winiarską historię (jak Pałac Mała Wieś czy Szubert).
Publikacja pokazuje więc, w jaki sposób dawne stajnie i zabudowania gospodarcze krok po kroku przekształcano w nowoczesne przestrzenie produkcyjne z tankami fermentacyjnymi i beczkami, a także jak kształtował się nowy segment rynku związany z enoturystyką. Autorzy podkreślają, że ta ostatnia to nie tylko ocena aromatów i roczników, lecz również spotkanie z gospodarzami i poznanie ich historii, do czego bardzo mocno zachęcają.
W ten sposób Sekrety polskich winnic dokumentują przemiany, jakie dokonały się w polskim winiarstwie – opisują jego drogę od niewielkich, często eksperymentalnych przedsięwzięć po coraz bardziej świadomą i jakościową produkcję. Pod względem tematyki książka pozostaje bliska publikacji Polskie wino autorstwa Katarzyny Korzeń. Obie pozycje ilustrują dynamiczny rozwój krajowego winiarstwa i prezentują sylwetki producentów. Sekrety polskich winnic mają jednak bardziej narracyjny, reportażowy charakter, skupiając się na indywidualnych historiach oraz kulisach powstawania winnic, podczas gdy w Polskim winie obok historii mamy próbę uporządkowania wiedzy o rynku, regionach i strukturze branży.
Książki, o których opowiadam
• Tomasz Prange-Barczyński, Nóż w pinocie, czyli jak dobierać wino do potraw, a potrawy do wina, Wydawnictwo Pascal, Bielsko-Biała 2025.
• Izabela Kamińska, Dzikie drożdże. Historie z innej beczki, Manufaktura Książek, 2025.
• Karolina Morawska, Michał Bardel, Sekrety polskich winnic, Targi w Krakowie, Kraków 2025.
