Mętny, herbaciany róż. Rustykalny, „niskointerwencyjny” sznyt z odrobiną taniny, nadającej winu charakter. Są też drożdże – ale upieczone, już rodem z drożdżówki. Lekka nuta redukcyjno-kiszonkowa. Rabarbar, zbite jabłko, różowy grejpfrut. Usta podążają za nosem, do tego bardzo dobrze zintegrowany, nieodstający alkohol. Wino interesujące i intrygujące.
Różowe
Typowy dla ocenianych dzisiaj win łososiowy kolor. Pierwszy nos – drożdżowy; mało owocu, mirabelka, czereśnia z lekką jogurtowością. Usta jabłkowo-wiśniowe, z nutą kredowo-mineralną i dalekim echem siarki. Wyraźna, cytrusowa, rześka kwasowość. Niskointerwencyjny styl, wino niekonwencjonalne i nieoczywiste.
Nos chlebowo-tostowy, z wyraźną nutą czereśni (landrynka wiśniowo-truskawkowa). W gęstych ustach o kisielowej teksturze wino objawia się jako reprezentant gatunku „bezpiecznych”: czerwona śliwka, rabarbar z placka, wyraźna kwasowość. Nie brak odrobiny cukru, która w udany sposób unosi i integruje całość. Ogólnie rzecz trochę nietypowa, na plus zapisujemy długi i słonawy finisz.
Jasnoherbaciany kolor. W nosie truskawka i czereśnia, odrobina pomidora oraz dojrzałego, jesiennego jabłka i gruszki. W kompleksowych ustach jest ciało, soczystość, kwasowość – choć cukier na pograniczu wytrawności. Dobra równowaga, lekko pikantna końcówka. Wino młode, ma szansę jeszcze się poukładać, za pół roku ocena może być wyższa.
Łososiowo-pomarańczowa barwa. Ciekawe wino, w nosie – oprócz nut truskawkowo-rabarbarowych – mamy też trochę pieprzu i ziół. Uczciwe, solidne usta są dobrze zbalansowane, z przyjemnym, rozgrzewającym, ziołowym finiszem. Całość układa się w przyzwoite, satysfakcjonujące wino – choć dość wytrawne jak na przypisaną mu przez producenta kategorię „półwytrawną”.
Ciemny, czysty róż. W ustach landrynkowa hybrydowość (lub na odwrót) – czereśnia, trochę pudru. Jest też sporo ciała i subtelna tanina. Oprócz tego wiśnia, zielone gałązki i niezła kwasowość tudzież soczystość. Dobry, utrzymujący się w ustach finisz. Lekki, przyjemny styl różowych win na lato. Ilustracja wzorca polskich win różowych.
Inaczej niż w wielu winach tego panelu, nie dominuje w nim landrynka, jest za to dużo czerwonego owocu i cytrusa. Nos też z lekka liściasty, trochę ziołowy. Świeże, mineralne usta kojarzą się z sokiem z czerwonej porzeczki. Owoc autentyczny, nieprzerysowany, soczysty. Wino nieźle odnalazłoby się w grupie “wytrawnej”, choć obecność cukry jest zauważalna.
W oczach i na końcu języka wyraźne ślady musowania. Różowe wino o nucie landrynek i przejrzałych, gorzkawych czereśni. Obecna w ustach mineralność przeradza się w akcenty goryczkowe. Kwasowość, chłód, nawet nuty słoności. Niezłe, indywidualistyczne podejście winiarza. Wino dobrze komponowałoby się z risottem.
Niezwykle przyjemny dla oka, głęboki, miedziano-łososiowy róż. Nos bardziej kompotowo-czereśniowo-landrynkowy, usta uzupełnione niezłą kwasowością – nawet ze śladem taniczności, choć winu, jak się wydaje, brak wyrazu i indywidualności. Nie brak za to ziemistości i kredowej mineralności.
Kolor – miedziany róż. W nosie dostrzegalna poziomka, wczesna malina, różowy słodki grejpfrut. Usta, mimo wieku wina, utrzymują rześki, kwasowy charakter; owoc z akcentami herbaciano-truskawkowymi. Zgrabnie zrobione wino, dobre w kategorii „letnio-tarasowej”, duża przyjemność picia.
