
Mocny panel: destylaty
Udostępnij artykuł

Chopin Tribute Edition
Podlaska Wytwórnia Wódek „Polmos”
cena: 1400 zł (1 l)
Edycja specjalna w eleganckim etui z dołączonym pergaminowym plakatem obrazującym 10 najważniejszych momentów z życia naszego muzycznego wieszcza. W butelce wódka ziemniaczana o specjalnej recepturze będącej tajemnicą firmy. Bukiet nader smakowity – wanilia, zioła, białe czereśnie, czekolada z orzechami. Usta miękkie, puchowe, potoczyste, jednak z należytą dozą łagodnej pikantności w finiszu. Można pić solo – jak dobry koniak. (alk. 40%) (8,6)

Koskenkorva Vodka Sauna Barrel
Anora Group
importer: Bayadera Poland
cena: 80 zł (0,7 l)
Fetyszystów muszę zmartwić: nazwa tej wódki nie znaczy, że leżakowano ją w beczkach z klepek po używanej saunie, a tylko to, iż inspiracją do jej powstania był charakterystyczny zapach unoszący się w tradycyjnej fińskiej saunie dymnej – leżakowała zaś w beczkach z normalnego drewna. Nos piękny, głęboki i subtelny: nader spójny miks lekko podsuszonych, kwaskowatych owoców leśnych (czarna jagoda, borówka brusznica, jarzębina) i starego drewna. Usta lekko słodkie, czarna jagoda, drewno, rozgrzewający alkohol. Do pełni szczęścia brak świetnej kwasowości z bukietu. (alk. 37,5%) (8,2)

Bapt & Clem’s Rum 4 Ans d’âge,
Trynidad i Tobago, destylarnia Angostura, but. 2426/2850
Darroze
importer: Mielżyński
cena: 220 zł (0,7 l)
W nosie sherry, wanilia, żywice leśne (PRL-owski klej biurowy Lepkol), owoce egzotyczne, figi. Usta lekkie, słodkie, bardzo przyjemne. W finiszu kwiat topoli, świetnej jakości beczka, czarna czekolada i lekkie rancio. Tanina wyraźna, ale też okiełznana, co nie zawsze w przypadku Bapt & Clem’s ma miejsce. Mimo że nie jest to owocowo-waniliowa bomba, zdecydowanie chce się nalać drugi kieliszek. (alk. 47%) (8,0)

Krzeska Ziołowa
Podlaska Wytwórnia Wódek „Polmos”
cena: 230 zł (0,7 l)
Legendarna kompozycja oparta na 17 ziołach z Podlasia. Ciepły, głęboki i głęboko kojący bukiet z przewagą mięty, piołunu, rozmarynu i (być może) dziurawca. Usta miękkie i słodkie, przymilne (przydałoby się więcej konturowości, a mniej cukru i wydaje mi się, że kiedyś tak właśnie było). Rzecz jakby z innej epoki (doceńcie artyzm oldskulowego portretu master distillera Waldemara Durakiewicza na załączonej do butelki zawieszce), kiedy świat był ciut mniej szalony. Do wyciszenia się i kontemplacji. (alk. 40%) (7,8)

Torabhaig Taigh
Torabhaig Distillery
cena: 230 zł (0,7 l)
Kolejna rzecz z młodej (pierwsze butelki wypuszczono pięć lat temu), ale już cenionej destylarni ze Skye. Taigh leżakował w beczkach po burbonie (first fill i refill) oraz maderze. W nosie dużo torfu, lecz także słodowej i maderowej słodyczy, poza tym kawa, zioła i wiejskie obejście (koń!), trochę morskiego wiatru, pieczone w ognisku jabłko. W ustach torf, mokry piasek drogowy, smoła, asfalt i kawa z dripa z cynamonem. Fajna rzecz,
ale bardziej do pomylenia z Islay niż chociażby Sound of Sleat recenzowana w numerze 15. Postuluję więcej Skye w Skye! (alk. 46%) (7,6)

Baltic Vodka
Podlaska Wytwórnia Wódek „Polmos”
cena: 80 zł (0,7 l)
Kolejne wcielenie znanej od lat marki – zupełnie nowa butelka i nieco inna receptura: wódka jest w dalszym ciągu głównie ziemniaczana, ale teraz z domieszką żyta. Miękki bukiet: świeża, źródlana woda, powietrze po deszczu, nieco wanilii, orzechy. W ustach chrupkość, pikantność, goryczka i słodycz – wszystko w świetnej równowadze. (alk. 40%) (7,5)

Greenall’s London Dry Gin
G&J Distillers
importer: Cerville Investments
cena: 80 zł (0,7 l)
Kompozycja bardzo tradycyjna (jałowiec, skórka cytrynowa, arcydzięgiel, kasja, lukrecja, gorzkie migdały i korzeń irysa). Bukiet czysty i zrównoważony – może tylko z minimalną przewagą gorzko-ziołowych akcentów (migdały i arcydzięgiel). W ustach więcej ciepła, korzenności i słodyczy – wszystko wciąż w doskonałej równowadze. Dobry i niedrogi gin dla tych, którzy cenią klasykę, a nie są (jak np. ja) psychofanami dominacji jałowca. (alk. 37,5%) (7,4)

Wódka Pure Spelt, partia 01/2026, but. 36/100*
Mikrogorzelnia
cena: 129 zł (0,5 l)
100% orkiszu. Krągły i czysty (może nawet „wyczyszczony”) bukiet: budyń waniliowy, powietrze po deszczu, odrobina ziół. Usta lekko ziołowe, może nieco zbyt pikantne, jeśli rozpatrywać je w kontekście spójności z nosem. Nieco zalegająca goryczka w końcówce. (alk. 40%) *Dostępna wyłącznie w sklepach Baltony. (6,8)
